Jeden mały pokój mniej. W 2017 r. przeciętne mieszkanie deweloperskie jest mniejsze o osiem metrów kwadratowych w porównaniu do 2010 r. Deweloperzy projektują lokale o mniejszym metrażu, bo takie teraz chętniej ludzie kupują. Dlaczego?

Nie będzie chyba zaskoczeniem, jak napiszemy, że rozbija się o względy ekonomiczne – tak jest taniej. Jak policzyli analitycy Open Finance, zakup mniejszego o około osiem metrów kwadratowych w ciągu 25 lat pozwoli zatrzymać w budżecie domowym przeszło 85 tysięcy złotych.

 

Główny Urząd Statystyczny podzielił się danymi o mieszkaniach, na jakie deweloperzy uzyskują pozwolenie na budowę. W czasie zbierania danych nie były uwzględniane domy jednorodzinne, aby końcowa prezentacja wyników przeciętnej powierzchni nie była zawyżona. Co się okazało? W skali całego kraju przeciętna powierzchnia lokalu, jakiej budowy podejmowali się deweloperzy w 2010 r., wynosiła 64,6 m kw. W ubiegłym roku średni lokal miał już „tylko” 56,9 m kw., a więc o prawie 8 m. kw mniej.

 

8 metrów kwadratowych to często metraż popularnie nazywanego „małego pokoju”. Mieć, a nie mieć jednego pomieszczenia więcej... Jeszcze większa różnica ukazuje się, kiedy patrzymy na słupki statystyk dotyczących Warszawy. W stolicy średni lokal przez ostatnie sześć-siedem lat „skurczył się” o 15,7 m kw.

 

Klienci szukają nie tylko mieszkań bardziej kompaktowych, ale też z jak największymi możliwościami aranżacyjnymi wnętrze. Dziś deweloperzy kuszą ceną za całe mieszkanie, a nie za metr kwadratowy. Znaczenie mają skosy w lokalu, a właściwie ich brak – daje to większe możliwości w rozplanowaniu pozycji mebli i sprzętu codziennego użytku. Mniejsze, ale od początku projektowane z myślą wykorzystania każdego centymetra mieszkania potrafią być droższe od tych większych z „wadą” mniejszej ustawności.

 

apartment poznań

Wnętrze ładnego mieszkania


Niejedno z nas chciałoby mieszkać w apartamencie, najlepiej z piętrem, gdzie zmieściłaby się siłownia, sauna, salon który dałby radę pięćdziesięcioosobowej imprezie, a najlepiej jak jeszcze dałoby radę pograć w domu w squasha i dać popis w prywatnej sali tańca.

Rozsądek i realne możliwości finansowe skłaniają jednak ku zrewidowaniu planów. Jak pisał Michał Szafrański (bloger finansowy, autor książki o finansach) w jednym ze swoich ostatnich wpisów o koszcie „chomikowania” zbędnych rzeczy:

„Kiedy 6 lat temu przeprowadzaliśmy się do nowego mieszkania, to zabraliśmy ze sobą nieco pudeł. Niektóre przetrwały w nienaruszonym stanie do dnia dzisiejszego. Wstyd się przyznać, ale po prostu kupiliśmy dla nich nową, większą powierzchnię magazynową…”,

później dodaje:

„Pisałem już kiedyś, że mieszkając na 70 m2 w miarę rośnięcia dzieci zaczęło nam mocno brakować jednego pokoju, czyli 8–12 m2. W efekcie kupiliśmy mieszkanie… 120 m2 i jakimś dziwnym trafem wcale nie mamy do pełnej dyspozycji kolejnych 50 m2.”


Wniosek? Więcej metrów kwadratowych mieszkania to nie zawsze dobry wybór. Każdy metr więcej to wyższa opłata za czynsz, czy ogrzewanie. Wyższe są też raty kredytu hipotecznego, czy koszty późniejszego remontu.

Mieszkania w Poznaniu

Jakie są mieszkania w Poznaniu? Trend na mniejsze lokale nie ominął naszego miasta. Już w 2013 r. co piąty kupowany lokal był mniejszy, niż 40 m kw. Ale... czy to źle? Absolutnie nie.

 

Szukającym swojego wymarzonego lokum możemy pomóc. Po części pomagamy spełniać marzenia. :-) W biurze kredytowym Kingi Rzeszutek najpierw znajdujemy nieruchomości, a później – w razie potrzeby – dobieramy dla klienta najlepszy kredyt hipoteczny w celu sfinansowania zakupu.

 

Źródła: Open Finance, Poznań Nasze Miasto

 

Kinga Rzeszutek w sukience

Kontakt

Kinga Rzeszutek

telefon: +48 605-488-009
adres: Wawrzyniaka 1, 60-506 Poznań